mardi 11 décembre 2012

en décembre / w grudniu


un morceau du travail en cours... 

6 commentaires:

  1. Asiu piękne, a postaci jak z mojego dzieciństwa wypisz wymaluj;) Dla "niedowidzących emerytów" większe skany prosimy!

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. dziekuje ;-) niestety wiekszego skanu nie dam rady, rysunek jest duzy ( 52x74, tutaj tylko jego fragment ) a postacie bardzo male... przykro mi

      Supprimer
  2. piesek na pierwszym planie ;))) pierwszym... a jakby drugim? no i ten pistolet!!! świetne to!

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. dziekuje ;-) takze sa stale czuwanie nad moim blogiem

      Supprimer
  3. Pomimo nostalgii na Twojej ilustracji, jednak rozbrajasz ;), "rogi", maska (jeszcze czuję ten klej w środku), plastikowy pistolet (koniecznie czarny, z dwóch odlewów - nieruchomy), no i piesek luzem, bez smyczy, kagańca, obroży od kleszczy czy, Boże uchowaj, sweterka:)...nikt po nim, rzecz jasna nie posprząta.
    Ale klimat!

    RépondreSupprimer
    Réponses
    1. wszystko tu dokladnie jest tak jak piszesz... swietnie wyczulas klimat... jesne, ze nikt nie posprzata po piesku, wszyscy sie zwyczajnie rozejda, albo rozwieje ich wiatr... jak skoncze calosc to bedzie jeszcze wiecej do ogladania, tylko nie wiem czy sie zmiesci ... rysunek jest, jak juz pisalam, duzy
      pozdrawiam

      Supprimer